Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zupy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zupy. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 27 stycznia 2014

Żurek śląski - przepis - na zakwasie

Żurek śląski - przepis na tradycyjną, polską zupę.


Żurek jest jedną z moich ulubionych polskich zup, ze względu na jedyny i charakterystyczny smak. Najlepiej smakuje, gdy pogoda nas nie rozpieszcza. Jest sycący, bogaty i... czasochłonny. Wiem, że ma wielu fanów, i przeciwników. Albo się go uwielbia, albo nienawidzi. To moja wersja, mam nadzieję, że nie odbiega od oryginału.

Składniki:

 - bulion warzywny - włoszczyznę z dodatkiem przypraw (liść laurowy, ziele angielskie, pieprz ziarnisty, jałowiec, majeranek) gotujemy ok. 40 minut (potrzebujemy ok. 2,3 - 3 litry)
- kilka suszonych grzybów (albo je gotujemy razem z bulionem, albo dodajemy namoczone, jeśli nie lubimy grzybów, to ich nie dodajemy)
- wędzony lub surowy boczek (250 g)
- biała kiełbasa (350 - 400  g)
- drugi rodzaj kiełbasy (może byś myśliwska, jałowcowa, lub co nam wpadnie w ręce) - (500 g)
- kilka ziemniaków
- dwie cebule
- zakwas na żurek (najlepiej własny) (skoncentrowanego 250 ml, rozcieńczonego 400 ml)
- chrzan (1-2 łyżki)
- śmietana 30% (100 ml)
- jajka - jedno na porcję

Przygotowanie:

Do przygotowanego bulionu dodajemy pokrojone w kostkę ziemniaki. W międzyczasie podsmażamy na patelni boczek (na niewielkiej ilości oleju lub smalcu), jak się wytopi, dodajemy cebule i kiełbasę. Po podsmażeniu (do zarumienienia się), wrzucamy wszystko do garnka z bulionem i ziemniakami.

Jak ziemniaki będą miękkie (max 20 min. od ich wrzucenia), na wyłączonym palniku, wlewamy zakwas. Dobrze jest go wcześniej rozcieńczyć wodą, lub naszym bulionem. Dodajemy chrzan oraz śmietankę. Podgrzewamy, ciągle mieszając (mąka może przywrzeć do dna). Podajemy w miskach, lub talerzach z jajkiem. Możemy posypać natką pietruszki.

Żurek śląski - przepis

Przepis na żurek

Żurek Śląski Przepis


środa, 22 stycznia 2014

Łosoś w tajskim stylu (curry z łososiem)

Bardzo lubię kuchnię tajską. Przynajmniej taką, którą znam z własnych (i restauracyjnych) potraw, bo w Tajlandii nie byłam nigdy. I się nie wybieram (bo nie lubię dziwnych insektów i nie dam rady pojechać do takiego kraju z bulterierem). Więc sobie jeżdżę widelcem. Dzisiaj pomysł na filet z łososia. Zaletą jest to, że przygotowanie tej potrawy zajmuje mało czasu. Pod warunkiem jeśli mamy potrzebne składniki.

Składniki:

- filet z łososia (ok. 300 g)
- mleko kokosowe (puszka 400 ml)
- czerwona pasta curry - (jedna łyżeczka, można więcej - jeśli lubimy ostre)
- papryczka chilli (ilość wedle gustu i potrzeb)
- dwie marchewki
- dwa nieduże ziemniaki
- sos rybny (1 łyżka)
- sos ostrygowy (0.5 łyżki)
- sos sojowy (1 łyżka)
- sos worcester (1 łyżka)
- bulion rybny lub warzywny, można użyć wody - max. 0,5 l  (jeśli bulion - uwaga ze słonymi przyprawami)
- kolendra lub pietruszka do dekoracji

Przygotowanie:

Ziemniaki i marchewkę obieramy i kroimy w kostkę. Do wody lub bulionu dodajemy przyprawy (sos rybny, sos worcester, sos ostrygowy i sos sojowy - UWAGA! Wszystkie te przyprawy są słone, więc jeśli nasz bulion jest już słony, zredukujmy ilość). Warzywa wrzucamy do gotującej się wody.

Gotujemy ok. 15 minut, dodajemy mleko kokosowe, pastę curry i papryczkę. Po 10-15 minutach (jak warzywa będą miękkie i ilość płynu nam się nieco zredukuje) wyłączamy. Na końcu wrzucamy pokrojonego w kostkę, surowego łososia. Nie gotujemy! Łosoś nie będzie surowy, ale zachowa odpowiednią konsystencję. Po kilku minutach podajemy, dodając kolendrę lub (jeśli jej nie lubimy) natkę pietruszki. Uwaga - ostre.